W świecie firan

     W stylu nowojorskim klasycznym firanki są rzadkością. Okna najczęściej zasłaniane są pięknymi, białymi shutersami (jak ja je kocham), roletami rzymskimi i grubymi zasłonami. Dzięki temu mieszkańcy mogą podziwiać piękny widok za oknem, a światło słoneczne wpada do pomieszczeń bez żadnych przeszkód. U nas niestety firany są koniecznością. Niewielkie działki na których budowane są domy, czy bliskość sąsiednich bloków wymusza na nas stosowanie dodatkowych zasłon.

     Jeżeli macie dom z dala od wścibskich oczu, a do tego piękny ogród jak najbardziej rezygnacja z firan jest wskazana.


Nie ma nic piękniejszego niż możliwość podziwiania zielonego krajobrazu w słoneczny poranek.


 

     Gdy jednak w bliskiej odległości macie okna sąsiada czy drogę koniecznie powieście firany. Mogą być one wybawieniem, ponieważ ochronią Was przed wścibskim wzrokiem i ewentualnymi plotkami. 

 

Skoro więc widzicie potrzebę powieszenia firan musicie rozwiązać kilka problemów:

1. Wzór firany.

     Tutaj decydujący głos ma wasz gust. Jeżeli chcecie by wasze wnętrze było klasyczne i eleganckie wybierajcie te jak najbardziej proste. Ja jestem zwolennikiem gładkich firan bez wzorów. Niektórzy zapewne uznają, że powiesiłam "prześcieradło" na okno, jednak prosta firana nadaje wnętrzu klasy.

 

 


Pamiętajcie!!!

  Bogato zdobione firany, z falbanami czy wstawkami innego koloru, często wyglądają kiczowato, a nie luksusowo. Czasem mniej znaczy więcej. 


 

 

2. Długość firany.

     Osoby praktyczne powiedzą, że do parapetu, tak by w sezonie zimowym nie zasłaniać dającego ciepło kaloryfera. Bądźmy jednak szczerzy, grzejnik to dość marna dekoracja i jednak lepiej go zasłonić.  Jeżeli więc jesteście w stanie przekonać swoją drugą połówkę, by zgodziła się na długą firankę to walczcie.

Dokąd powinna sięgać długa firana?

 


 Szkoły są różne. Niektórzy lubią jak leży, inni jak sięga do podłogi.


 

      Ta pierwsza opcja ma dość istotne wady, bo: po pierwsze pod i za taką firana bardziej zbiera się kurz, a po drugie by sprzątnąć musimy stoczyć z nią walkę, niekiedy gniotąc ją. W kwestii estetycznej to znam wiele pomieszczeń które wyglądają ładnie z taką firaną, choć ja osobiście wolę tą drugą wersję: do podłogi. Oczywiście wariant ten nie oznacza, że tkanina musi jej dotykać. Około 0,5 cm nad podłogą jest jak najbardziej w porządku. Jeżeli macie możliwość to niech krawcowa wszyję Wam w dolna krawędź firany specjalna taśmę z obciążeniem. Dzięki niej firana będzie się idealnie układać.

3. Wysokość karnisza.

     Tu odpowiedz jest bardzo prosta.


Im wyżej, tym lepiej. Dzięki temu nasze pomieszczenie zyska na wysokości i przestrzeni.


 

 

4. Karnisz.

     Najnowszy trend to ukrywanie mocowania firany. Kolejny wpis będzie dotyczył właśnie tego tematu.

5. Szerokość.

     Jeżeli kupujemy firany oczywiście należy pamiętać, że ilość metrów materiału nie może być taka sama jak wymiar okna. Myślę, że akurat to wie każdy.

 


Standardowo kupuje się 2-2,5 razy więcej, choć czasem i 3 razy.


 

     Wszystko to uzależnione jest od rodzaju taśmy jaki chcemy by krawcowa nam wszyła. W tej kwestii najlepiej poradzić się Pani w sklepie z firanami. Dobrze jest też, by firana po powieszeniu zachodziła po około 20 cm na ścianę. Dzięki temu po powieszeniu zasłon okno będzie sprawiało wrażenie większego, a pomieszczenie zyska na przestrzeni. 

6. Ombre

     Jeżeli proste wzory nie do końca Was przekonuję wybierzcie ombre. Trend ten wchodzi ostatnio w świat firan i zasłon.

     Mam nadzieje, że choć kogoś udało mi się przekonać do prostych firan, a zamieszczone rady okażą się pomocne.

 

Źródło: pinterest.com, zamieszkuje.pl

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Copyright © 2016 www.nazwa.pl Sklepicom - sklepy internetowe