Greenery - colour of the year 2017

   Pantone, jak co roku w grudniu ogłasza, który kolor będzie dominował w nadchodzącym roku.

W tym będzie to.... greenery.

       "Greenery to kolor symbolizujący nowy początek, wzrost, witalność",

stwierdził James McClure - dyrektor generalny na Europę Północną, biura projektowego Airbnb, które to, przy współpracy z Pantone podjęło się stworzenia "Outside in house" inspirowanego kolorem roku 2017. Dom ten można zobaczyć w Londynie.

   Jego koncepcja jest nieco kontrowersyjna, ponieważ przenosi naturę (dosłownie) do wnętrza i właśnie z tego powodu warto to miejsce odwiedzić.

 

 

      Wyobraźcie sobie, że jesteście w Londynie - wkoło mnóstwo ludzi pędzących do pracy czy domy, ulicą jadą sznury, trąbiących co chwila samochodów. Wszędzie gwar, hałas żyjącego pełną parą miasta. Na jednej z ulic widzicie właśnie takie soczyście zielone drzwi. Jestem przekonana, że w takich warunkach zrobią one na Was ogromne wrażenie. Odrazu przypomni się spokój i cisza łona natury. Czas więc zrobić krok dalej i wejść do środka tego niezwykłego miejsca.

      Poczujecie się napewno jak Alicja w krainie czarów, bo rzeczywiście przechodząc przez próg znajdziecie się w zupełnie innym świecie. Kontrast między pędzącym miastem, a spokojem natury jest w tym miejscu bardzo widoczny.

      Dom Airbnb to, dom w którym natura przeplata się ze sprzętami użytkowymi. Nikt tu oczywiście nie wpiera nam, że wnętrze pełne Thuji i innych roślin to najmodniejszy trend tego sezonu. Jednak doskonale obrazuje czym inspirował się Pantone, wybierając greenery kolorem roku 2017.

 

 


Inspiracją była właśnie natura, której spokój (zestawiony ze zgiełkiem miasta), ale zarazem ogromna energia, wszystkich nas tak pozytywnie nastraja.


 

 

      Odwiedziliśmy londyński dom Airbnb, czas więc wrócić na ziemię i zobaczyć jak kolor greenery możemy wykorzystać w naszym domu i czy rzeczywiście do stylu nowojorskiego on pasuje.

 

      Zacznijmy więc od początku.


Greenery to świeży, soczysty odcień żółto-zielony.


 

       Kolor ten, budzi niewątpliwie dobre odczucia, nastraja pozytywnie do życia, dodaje energii i ewidentnie kojarzy się z naturą. Nie wszyscy jednak (należę do tej grupy) są fanami śmiałych, soczystych kolorów, zwłaszcza we wnętrzach.  Niemniej jednak ten zielony, energetyczny kolor jest trudny do zignorowania i może warto zaryzykować. Spróbujmy więc małymi kroczkami.

      Tradycyjnie, zacznijmy od najprostszych zmian. Zainwestujmy w nowe poduszki, zasłony. Dodadzą domowi wiosennej świeżości i energii. Gdy kolor ten zacznie nas nużyć, będziemy mogli po prostu je schować. Jestem jednak pewna, że tak pozytywny, energetyczny kolor zagości w Twoim domu na dłużej, zwłaszcza gdy aura za oknem również zacznie się zmieniać.

      Jeżeli jednak greenery to Twój kolor, śmiało możesz wprowadzić go na stałe do swojego wnętrza.

 

 

      Tkanin obiciowych, kafelek, dodatków w tym kolorze jest sporo na naszym rynku.

 

 

      Nie oszukujmy się. Polacy uwielbiają żywe, soczyste kolory zieleni czy żółci. To chyba taki spadek po smutnych, szarych czasach PRL, które wciąż staramy się sobie wynagrodzić. :) Dodatków do domu w tym kolorze, jest więc na naszym rynku dość sporo.

 


A z jakimi barwami zestawiać greenery?


 

 

 

      Najbardziej naturalnym i oczywistym połączeniem są biele, beże i brązy, ale czy to wszystko? Skądże.

Idealnie pasują ciepłe odcienie różu, wrzosy, ale również chłodne błękity czy granat.

 

      No i na koniec taka mała wisienka na torcie, czyli tarasy i balkony.

 

 

 

       Mogło by się wydawać, że na zewnątrz jest wystarczająco dużo zieleni i wprowadzanie tam kolejnych elementów jest po prostu zbędne. Nic bardziej mylnego. Zielone elementy pięknie poszerzają i nadają głębi na ogół małym balkonom i tarasom. Wystarczy umieścić kilka dekoracji, poduszki, jakiś koc, lub prostu przemalować stary mebel i nasz balkon uzyska zupełnie inny wygląd. Nie zapomnijcie też o świeżych kwiatach.

 

      To by było na tyle w tym odcinku. Ciekawa jestem, czy udało mi się przekonać Was do tego koloru, czy wręcz przeciwnie. Na kolejną odsłonę z tego cyklu zapraszamy za rok. :)

 

 

Źródło: pineterest.com, houzz.com, dezeen.com, designboom.com

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Copyright © 2016 www.nazwa.pl Sklepicom - sklepy internetowe